BLOG

Klasyk klasyków i legenda Polskiego Taternictwa czyli Mnich. Udało się tego dnia z Olą i Łukaszem wspiąć na niego drogą „Kant Klasyczny”.

Czytaj więcej >>

Po drodze „Patrzykonta” kontynuowaliśmy tego dnia wspinaczkę na „Drodze Stanisławskiego”. W Kościelcu od zachodniej strony jest ogromne wcięcie. Wielkie głębokie zacięcie, żleb, komin, komin do którego chciałem zawsze wejść widząc Kościelec z daleka. Tym razem spełniam marzenie.

Czytaj więcej >>

Kiedyś ta droga nie wpuściła mnie z partnerem, było za morko. Od tamtej pory była jak otwarta do połowy furtka do tajemniczego ogrodu, w końcu mogłem tam wejść. Zabrzmiałem patetycznie, ale takie właśnie uczucia powoduje wspinanie w górach, na odkrywaniu tajemnicy, miejsc do których nie da się dostać tak prosto.

Czytaj więcej >>

Tytuł długi, bo dużo i długich wyjść w góry było podczas tego 5 dniowego wypadu. Odwiedziliśmy z Piotrem i Marcinem Dolinę Gąsienicowa. Pierwsze dnia od razu poszliśmy na Grań Kościelców. Nocowaliśmy w Betlejemce. Drugiego dnia poszliśmy robić zdjęcia na zachodnia ścianę Kościelca na drogę, której nazwa niechybnie gdzieś przepadła w mojej głowie. Trzeci dzień ugościł nas pięknym wschodem słońca, ale późniejsza cześć dnia już taka piękna nie była. Padał deszcz i odpoczywaliśmy, co i tak nam się należało. Czwarty dzień to wyjście na drogę Motyki na Zamarłej Turni. Wyjazd zakończył się piątego dnia jedynie zejściem na dół. Niżej zdjęcia ze wszystkich tych dni. 🙂

Czytaj więcej >>