BLOG

Klasyk klasyków i legenda Polskiego Taternictwa czyli Mnich. Udało się tego dnia z Olą i Łukaszem wspiąć na niego drogą „Kant Klasyczny”.

Czytaj więcej >>

Po drodze „Patrzykonta” kontynuowaliśmy tego dnia wspinaczkę na „Drodze Stanisławskiego”. W Kościelcu od zachodniej strony jest ogromne wcięcie. Wielkie głębokie zacięcie, żleb, komin, komin do którego chciałem zawsze wejść widząc Kościelec z daleka. Tym razem spełniam marzenie.

Czytaj więcej >>

Kiedyś ta droga nie wpuściła mnie z partnerem, było za morko. Od tamtej pory była jak otwarta do połowy furtka do tajemniczego ogrodu, w końcu mogłem tam wejść. Zabrzmiałem patetycznie, ale takie właśnie uczucia powoduje wspinanie w górach, na odkrywaniu tajemnicy, miejsc do których nie da się dostać tak prosto.

Czytaj więcej >>

Mołdawia, Kiszyniów, stolica miasta europejskiego, gdzie w elewacji budynków wciąż widnieją symbole byłego związku socjalistycznych republik radzieckich. Brutalizm, architektura, która rzuca się w oczy na każdym kroku. Wciąż działające trolejbusy, wiedzieli już o elektrycznych pojazdach już dawno temu 😉 Kraj jak i miasto to ogólnie miszmasz, jak coś ktoś postawił to tak stoi, choćby miało się zaraz zawalić komuś na głowę, to nikomu to nie przeszkadza. A jak już ktoś zbuduje ładny budynek i chcę zadbać o jego otoczenie, to po prostu wszystko w okół zakrywa plandekami itp. Pod zdjęciami trochę opisów, więc zapraszam do oglądana.

 

Czytaj więcej >>