Droga Patrzykonta – Zadni Kościelec

Kiedyś ta droga nie wpuściła mnie z partnerem, było za morko. Od tamtej pory była jak otwarta do połowy furtka do tajemniczego ogrodu, w końcu mogłem tam wejść. Zabrzmiałem patetycznie, ale takie właśnie uczucia powoduje wspinanie w górach, na odkrywaniu tajemnicy, miejsc do których nie da się dostać tak prosto.

INNE WPISY

Wróciłem na Środkowe Żebro Skrajnego Granatu z Jaśkiem, a oto kilka zdjęć z tego przejścia.

Relacja fotograficzna z wyjścia na Kościelec z Maciejem. To wyjście potwierdza mi jedną rzecz, że najbardziej lubię fotografować właśnie człowieka

Obszerna sesja, a tak naprawdę dwie dla Pacuk camp. Czyli Grzegorza, który jest instruktorem kolarstwa oraz nordic walking i rozpoczyna